Blog o Knurowie
Niestety zapomniałem naładować baterii i po kilku fotkach aparat odmówił posłuszeństwa.
Odcinek króki, bo zaledwie 20 kilometrowy. Szkoda, że nie zabrałem aparatu w poprzednim tygodniu w trasę do Rybnika. Był okropny upał i duchota, więc zdjęcia mogły być równie interesujące co pogoda