Bricomarche – jakość obsługi
21:41 in Bez kategorii by Łukasz
Rok 2007
Klienci: Potrzebujemy kilka płyt gipsowych o konkretnych wymiarach.
Pracownik: Tutaj jest nóż…
Klienci: …samoobsługa…
Pracownik: …odwrócił się i odszedł…
Rok 2008
Klient: Potrzebuję deskę na wymiar.
Pracownik: Jestem teraz zajęty, ale pan Kazio też może przyciąć.
Klient: Gdzie znajdę pana Kazia.
Pracownik: Ma przerwę na papierosa…
Klient: Aha… 2 minuty później…
Pracownik: …o już idzie….
Klient: Chciałem… (pan Kazio jakby w innym świecie mija mnie bez słowa… )
Po chwili wraca z wózkiem nie zwracając na mnie uwagi. Tak właśnie wygląda profesjonalna obsługa Bricomarche.
Pracownik: Desek na wymiar nie sprzedajemy…

„Obsługa
Pracownicy sklepów podnoszą swoje kwalifikacje regularnie uczestnicząc w szkoleniach z zakresu obsługi klienta. Zawsze chętnie udzielają porad i pomagają w zakupach. ”
http://www.bricomarche.pl/bricomarche/o_nas.html
No nie wiem,
Ja jakoś chodzę tam średnio dwa trzyrazy w miesiącu , i jakoś nigdy się nie spotkałem z czymś takim,
poza tym, ciekawe czy w pracy nie ma pan gorszych dni… no ale coz, jednak sa idealni ludzie na tym swiecie:) Pisze poniewaz sam kiedys pracowalem w markecie, i denerwuje mnie jak ludzie robiacy zakupy za przyslowiowe 5 zloty robia awanture jakby kupowali conajmniej helikopter…
No ale nie o to chodzi – pamietajmy ze wszyscy jestesmy ludzmi i ze nalezy kazdego szanowac, mysle ze kazdy sprzedawca z przyjemnoscia porozmawia z milym klientem.
Prosze to sobie przemyslec nastepnym razem kiedy bedzie pan w pracy
Pozdrawiam
Knurowianin:)
Miewam dobre i złe dni, ale nie traktuje klientów jak powietrze.
Jak pracowników nikt nie pilnuje to mają gdzieś klienta, bo przecież nic z tego nie mają, że sprzedadzą coś. To jest kwestia zarządzania tego sklepu. W gospodarce rynkowej takie zachowania są niedopuszczalne.