Blog o Knurowie

photo credit: habitatgirl
Załóżmy, że każdego popołudnia 10 znajomych wybiera się wspólnie na obiad do restauracji. Rachunek za cały obiad wynosi 100 zł. Ponieważ cała dziesiątka nie zarabia po równo, a wręcz przeciwnie — mają bardzo zróżnicowane zarobki, postanowili, że rachunek będą płacić w następujący sposób:
Ale pewnego dnia właściciel restauracji oznajmił im:
- Jesteście takimi dobrymi klientami, że obniżę wam cenę za 10 obiadów o 20 zł.
Więc posiłek kosztował ich 80 zł. Ale ciągle chcieli płacić rachunek w ten sam sposób. Więc 4 najbiedniejszych ciągle jadłoby za darmo. Pozostałych 6 policzyło, że obniżka, 20 zł, podzielona na 6 daje 3,33 zł, jeśli więc każdemu płacącemu oddać te pieniądze, to właściwie piąty i szósty dostaliby pieniądze za zjedzenie posiłku. Właściciel restauracji, widząc, że panowie mają problem z podzieleniem kwoty obniżki, zaproponował im, żeby każdy z płacących dostał zwrot proporcjonalny do tego, ile wcześniej płacił. I tak:
Pierwszych czterech ciągle je za darmo, a z pozostałej szóstki każdy skorzystał i je taniej niż poprzednio. Jednak kiedy wyszli z
restauracji zaczęli porównywać, ile każdy zyskał:
- Dostałem tylko złotówkę z 20 zł — powiedział Szósty — ale Dziesiąty dostał połowę, 10 zł!
- Właśnie! Ja też dostałem tylko złotówkę — przytaknął mu Piąty — To niesprawiedliwe, że on dostał 10 razy więcej niż ja!
- To prawda! — dodał Siódmy — Czemu on dostał 10 zł, a ja tylko 2zł? Bogaci dostają najwięcej!
- A my nic nie dostaliśmy — zaczęła krzyczeć pierwsza czwórka — Ten system wykorzystuje najbiedniejszych!
Cała dziewiątka otoczyła Dziesiątego i dotkliwie go pobiła.
Następnego dnia znów przyszli na obiad. Ale Dziesiąty się nie pojawił.
Kiedy przyszło do płacenia rachunku, zorientowali się, że pomimo obniżki ceny, nie są w stanie zapłacić nawet połowy rachunku!

photo credit: Jessica DeWinter
Wyobraź sobie wymarzona pracę, a tu nagle przełożony rzuca propozycję wymagająca zastanowienia.
Rzuć pracę i znajdź sobie inne zajęcie, a my zapłacimy Ci 1000$
Taka praktyka jest stosowana na co dzień w firmie ZAPPO wobec nowo przyjętych pracowników.
Pytasz DLACZEGO?
Odpowiedź jest dość banalna, bo jeśli jesteś gotów ciężko pracować i wiesz, że Twoja praca w tej firmie sprawi Ci frajdę oraz pozwoli rozwijać Twoje zainteresowania to nie dasz się przekupić.
Natomiast pracodawca wie, że jak zostaniesz to zarobisz dla niego 10 razy więcej.
Tym prostym sposobem ZAPOO weryfikuje pracowników, którzy chcą pracować i wnieść coś od siebie do firmy od tych, którym tylko zależy na kasie lub tych co trafili do nich przez przypadek.
źródło: Why Zappos Pays New Employees to Quit—And You Should Too

photo credit: John Spooner
Bankier.pl: Polska krajem podatkowych niewolników
Boli? Nie powinno, bo to TY co 4 lata wybierasz socjalistycznych oszołomów na ciepłe posadki!
Jak boomerang powracają pytania:
…i tak większość będzie nadal głosować na słodkie slogany i piękne mordy z TV…
Zapewne wielu z Was irytuje, gdy wchodząc do windy pierwsze w co uderzacie to śmierdząca ściana dymu. Sposoby walki z tym “nie kulturalnym” zjawiskiem są różne, a oto jeden z ciekawszych z zastosowaniem oręża słownego.
Wersja rozszerzona:
DYM ZA DRZWI SMĘTNIE WYCHODZI
KTOŚ ZAPEWNE W ŚRODKU SMRODZI
WIDAĆ SŁABO, SIWO WSZĘDZIE
DIABEŁ ZARAZ TU PRZYBĘDZIE?
JAKBY ASFALT KTOŚ WYLEWAŁ
ALBO SMOŁĄ DACH ZALEWAŁ
METRÓW TRZYDZIESTU W PROMIENIU
TEREN JEST JAK PO SKAŻENIU
W GARDŁO SZCZYPIE, TEN SIĘ DUSI
W NOSIE DRAPIE, TAMTEN KRZTUSI
MOŻE PO STRAŻ DZWONIĆ ZARAZ?
TA PORZĄDEK ZROBI – NA RAZ!
ZARAZ MOMENT JEDNA CHWILA
WIEM KTO TAK TU NAM UMILA!
KTOŚ PRZED CHWILĄ BUCHAŁ FAJĘ
NIECH MU WIĘCEJ JUŻ NIE STAJE!
TAKA DLA NYGUSA KARA
CO CZASAMI W KIBLU JARA
JEŚLI BYŁA TO KOBIETA
NIECH ZA KARĘ POŁKNIE PETA!