Blog o Knurowie
Już jakiś czas temu odbył się ten konkurs, ale organizatorzy opublikowali tylko zwycięską pracę. Natomiast nie zostały pokazane światłu dziennemu pozostałe prace. Dlatego zapraszam wszystkich, którzy brali udział w konkursie o nadsyłanie prac
Jestem ciekaw jakie inne propozycje poza nazwą Aquarelax wymyślili uczestnicy konkursu.
Moja propozycja była następująca:
Jestem z Knurowa, mieszkam w Knurowie i interesują mnie sprawy dotyczące Knurowa. To jest chyba oczywiste. Często zaglądam na stronę knurow.pl, aby śledzić bieżące wydarzenia w Knurowie, ale:
1. Irytuje mnie zbędne i nikomu do szczęścia nie potrzebne intro. Intro, które wykorzystuje technologie Flash. Intro, które zmusza mnie do posiadania plugina. Intro, które zabiera mi zawsze 5 sekund zanim pokaże się właściwa strona. Intro, które z punkt widzenia web usability nie ma racji buty. Intro, które irytuje.
2. Irytuje mnie sposób w jaki odbywa się wybór wersji językowej jest mocno chybiony. Strona nie pozwala użytkownikowi na swobodny wybór wersji językowej. W dodatku mechanizm detekcji jest wadliwy. Będąc na polskojęzycznej stronie nie można przeskoczyć na anglojęzyczną wersję. Dlaczego?
3. Irytuje mnie wersja anglojęzyczna, która tak naprawdę wersją angielską i polską, gdyż nie została w 100% przetłumaczona.
3. Irytuje mnie tekst pisany drobny maczkiem. Dlaczego nie użyto większego rozmiaru czcionki?
4. Irytuje mnie to, że każde kliknięcie w nową wiadomość otwiera nowe okno przeglądarki. Web usability powtórzę web usability – z tej strony korzystają ludzie, a nie roboty.
5. Irytuje mnie tło strony, które rozmywa treść strony powodując, iż strona traci na czytelność. Web usability – strona powinna być czytelna.
Na plus można zaznaczyć w miarę regularne ukazywanie się wiadomości na stronie knurow.pl
Pierwsze co wyróżnia tą książkę spośród innych jest okładka, która jest czarna. Niby nic szczególnego, ale na okładce na znajdziemy tytułu, grafiki czy tekstu.
Można się zastanowić, dlaczego na okładce nic nie ma?
Książka ma na celu przyciągnięcie czytelnika i wzbudzenie w nim ciekawości. Wyobraź sobie półki pełne książek. Kolorowe okładki mienią się w oczach. Każda jest inna, ale wszystkie jakby takie podobne do siebie.
Czujesz się zdezorientowany, aż tu nagle dostrzegasz to „coś”. Książkę, której okładka jest materializacją Arystotelesowego „tabula rasa”. To „coś” przykuło Twoją uwagę. Cel został osiągnięty. Teraz włącza się ciekawość, która nie pozwoli Ci przejść obojętnie obok tej książki. Tak oto rybka połknęła przynętę…
David Ogilvy o sobie samym:

„Kiedy moi koledzy zostawali lekarzami, prawnikami, urzędnikami państwowymi i politykami, ja włóczyłem się po świecie, niewiedząc zbyt dobrze, co powinienem robić.
Byłem kucharzem w Paryżu, komiwojażerem, pracownikiem socjalnym w slumsach Eydnburga, asystentem Gallupa i farmerem w Pensylwanii…
Jestem zupełnym tumanem we wszystkim oprócz reklamy. Nie umiem czytać arkusza kalkującego, posługiwać się komputerem, jeździć na nartach, grać w golfa ani malować. Ale jeśli chodzi o moją dziedzinę, to jak mówi Advertising Age, jestem „królem twórczej reklamy”.
Kiedy magazyn Fortune opublikował artykuł na mój temat i zatytułował go: DAVID OGILVY GENIUSZ?. Zwróciłem się do mojego prawnika, by wytoczył sprawę wydawcy o znak zapytania.”
Książka jest bardzo ciekawa i trudno się o niej oderwać. Zdecydowanie polecam!
W szkole podstawowej trzymałem się z daleka od książek. W szkole średniej też nie było lepiej. Dopiero po maturze przełamałem się i teraz czytanie dostarcza mi w pewnym sensie „przyjemności” intelektualnej
Co czytam? Co przeczytałem? Co przeczytam?
Odpowiedzi na te pytania pojawią się już wkrótce – nie przepadam za tym słowem
WODA
ENERGIA
ŚMIECI
Wykonując tylko 10% powyższych czynności, w budżecie domowym zaoszczędzasz nawet 600 zł w skali roku.
Projekt współfinansowany przez Urząd Miasta Knurów, firmę Komart Sp. z o.o. oraz Fundację na Rzecz Rozwoju Miasta Knurowa.
źródło: plakat z tablicy ogłoszeń